ROZWAŻANIE II. POZWOLIĆ BOGU, ABY NAS ZNALAZŁ
PRZYPOWIEŚĆ O FARYZEUSZU I CELNIKU
„Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: ‘Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam’.Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: ‘Boże, miej litość dla mnie, grzesznika’. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony»” (Łk 18,9–14).
Co Pan Jezus chce nam powiedzieć przez tę przypowieść? Chce, byśmy sobie uświadomili, że nie jesteśmy lepsi od innych. I byśmy, mając świadomość własnej słabości i grzeszności, zechcieli złożyć całą naszą nadzieję w Chrystusie, w Jego śmierci i zmartwychwstaniu.
Jezus Chrystus, Syn Boży, przychodzi do nas po to, aby nas zbawić. Natomiast my powinniśmy otworzyć się na Niego, tj. otworzyć nasze serca. W otwieraniu się na Boga mogą nam pomóc trzy proponowane nam przez Kościół praktyki. To post, czyli wyrzeczenie się czegoś, do czego mamy prawo, jałmużna, która pomaga się nam uniezależnić od dóbr materialnych i uzdatnia nas do dostrzegania potrzeb innych ludzi i dzielenia się tym, co się posiada z potrzebującymi, oraz modlitwa, która jest uznaniem Boga za swojego Pana, a także stawaniem przed Nim w pokorze i uległości.
JESTEŚMY GRZESZNI
Świadomi, że jesteśmy słabi i grzeszni, rozumiemy, że potrzebujemy Zbawiciela. Czym jest grzech? Grzech prowadzi nie tylko do cierpienia i samotności, ale także do śmierci. Ma ogromną siłę destrukcyjną, bo jest narzędziem szatana, który istnieje i działa, „krąży, szukając, kogo pożreć” (1 P 5,8). Szatan to ojciec kłamstwa. Gra „wyrozumiałego doradcę”, który przekonywająco dowodzi na przykład, że aborcja i eutanazja są postępowe i humanitarne, że nie są zbrodnią i działalnością wymierzoną w człowieka, w jego istnienie i jego prawa jako Bożego stworzenia, podobnego do samego Stwórcy, bo stworzonego na obraz i podobieństwo Boga.
Tak, diabeł i piekło istnieją. Piekło to miejsce czy raczej stan wiecznej kary, wiecznego odrzucenia, odłączenia na zawsze od miłości, od Boga, który jest miłością. Piekło to logiczna konsekwencja prawdy o ludzkiej wolności. Człowiek, istota wolna, może stanąć przed Bogiem świadomy, że stoi przed wieczną Miłością, i powiedzieć: „Nie będę Ci służył; nie potrzebuję Twojego zbawienia”. Tym właśnie jest odrzucenie Bożego prawa, w pełni świadome i dobrowolne łamanie Bożych przykazań. A prawo Boże jest święte. Stoi na straży prawdziwej wolności człowieka oraz jego powołania do wiecznej szczęśliwości.
Prawo Boże to prawo miłości – Boga i bliźniego – w którym streszcza się cały Dekalog – Dziesięć Przykazań. Zatrzymajmy się na chwilę, rozważając Boże przykazania, które znamy na pamięć od dzieciństwa.
PRZYKAZANIE I: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną” – zakazuje czci fałszywych bogów, ponieważ jest jeden, jedyny prawdziwy Bóg, Stwórca całego porządku materialnego i pozamaterialnego, „wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych”. Jest naszym Stwórcą, bo nas stworzył, z miłości, dla nas samych. Ponadto odkupił nas i przygotował dla nas miejsce w swoim królestwie. To Bóg jedyny, ale zarazem Trójosobowy, czyli w trzech Osobach: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Jego mamy czcić, Jemu służyć, aby kiedyś otrzymać od Niego nagrodę, którą będzie pełnia życia. Odwieczną pokusą godzącą w naszą relację z Bogiem żywym i prawdziwym są „bożki naszych czasów”: żądza władzy, nieuporządkowane dążenie do sukcesów i sławy, mamona, czyli pieniądz i dobra materialne. Chcą one zająć w naszym życiu miejsce Trójosobowego Boga, aby nas zniewalać, uzależniać,oderwać od Boga, który jest miłością, a skierować na drogę prowadzącą do nieszczęścia. Czy mamy w naszym sercu miejsce dla Trójosobowego Boga, czy raczej zajęci jesteśmy pogonią za namiastkami, które prowadzą nas do nieszczęścia, do śmierci?
PRZYKAZANIE II: „Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego, nadaremnie” – przestrzega nas, abyśmy nie powoływali się fałszywie na Pana Boga, nadużywając Jego imienia. Nadużycie imienia Bożego polega na powoływaniu się na „Jego imię”, aby szkodzić życiu i wolności bliźnich. Nadużywanie Imienia Boga to także żarty, kpiny, wyśmiewanie Boga czy Jego Świętych, w których cześć oddajemy samemu Bogu. To także złorzeczenie komuś z użyciem imienia Bożego.
PRZYKAZANIE III: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił” – napomina nas, byśmy się nie zagubili w wirze pracy, w wypełnianiu swych codziennych obowiązków, zapominając jednocześnie o Bogu. Każdy pierwszy dzień tygodnia (niedziela) to dzień Zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa. Powinniśmy spotkać się ze Zmartwychwstałym w Eucharystii oraz uczestniczyć w „odpoczynku” Boga Stwórcy, mieć czas na spotkanie z Nim na modlitwie oraz na to, by więcej pomyśleć o potrzebach swojej nieśmiertelnej duszy.
PRZYKAZANIE IV: „Czcij ojca swego i matkę swoją” – jest napomnieniem i przestrogą, aby młode pokolenie oddawało należną cześć i szacunek swoim rodzicom, wychowawcom oraz osobom starszym. Naród, w którym młode pokolenie tego nie czyni, kroczy ku przepaści. Każdy kiedyś będzie rodzicem czy „starszym”, o czym w młodości musi pamiętać. W starszym jest mądrość i doświadczenie, czego najczęściej w młodym wieku jeszcze się nie ma. Jakże cenny jest kapitał, szczególnie duchowy, starszego pokolenia. Młodzi zawsze mogą z niego korzystać: z doświadczenia oraz mądrości starszych.
PRZYKAZANIE V: „Nie zabijaj” – chroni przede wszystkim tych, którzy sami nie mogą się bronić. Zawiera nie tylko zakaz zabijania, ale również wezwanie do obrony życia. Innymi słowy, do obrony prawa każdej ludzkiej istoty do życia od poczęcia do naturalnej śmierci (problem aborcji, eutanazji). Zobowiązuje do szacunku dla życia drugiego, a także własnego, bo życie pochodzi od Boga, jest Jego darem. Panem życia jest Bóg, a nie człowiek.
PRZYKAZANIA VI I IX: „Nie cudzołóż”; „Nie pożądaj żony bliźniego swego” – zmierzają do ochrony małżeństwa przed zniszczeniem. Małżeństwo, jako wspólnota życia i miłości mężczyzny i kobiety, zagrożone jest szczególnie przez egoizm i brak opanowania. Miłość małżeńska musi być wierna i dozgonna nie tylko dla dobra samych małżonków i ich potomstwa, ale także ponieważ winna być realnym odbiciem wierności samego Boga. Przymierze małżeńskie jest obrazem przymierza Boga z człowiekiem. W Starym Testamencie przymierza Boga Jahwe z Abrahamem, a potem z Izaakiem i Jakubem, w Nowym Testamencie przymierza zawartego przez Chrystusa i w Chrystusie – na Krzyżu, przymierza wiecznego i nierozerwalnego.
PRZYKAZANIA VII I X: „Nie kradnij”; „[Nie pożądaj, nie chciej sobie przywłaszczyć] ani żadnej rzeczy, która jego [bliźniego] jest” – wskazują, że uporządkowana sprawa własności jest bezwzględnym warunkiem współżycia ludzi. Bóg pragnie, aby ludzie żyli w wolności. Ponadto ten, kto posiada jakąś własność, musi nią sumiennie zarządzać. Dobra, które stworzył Bóg, zostały stworzone dla wszystkich ludzi, bez wyjątku. Trzeba nimi odpowiedzialnie zarządzać. Wolno ich używać, ale nie wolno nadużywać. Są one nie tylko dla samego posiadacza, ale powinny służyć także wszystkim ludziom.
PRZYKAZANIE VIII: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu” – każe nam zrozumieć, że wszystko, co opiera się na fałszu i obłudzie, jest tymczasowe, nigdy nie stworzy trwałych wartości. A kłamstwo potrafi przekreślić wolność i godność człowieka. Warto zwrócić tu uwagę na dwie sprawy. Pierwszą jest obmowa – mówienie o czyichś, niejawnych wadach. Druga to oszczerstwo – mówienie o wadach czy uczynkach nieprawdziwych, wymyślonych. Taki grzech wymaga restytucji, czyli naprawy zniesławienia czy pomówienia przez odwołanie. O ile pierwsze trzy przykazania są oczywiste i przestrzeganie ich – jak myślę – nie stanowi większego problemu, to już pozostałe siedem, które odnoszą się do nas, do naszego zachowania, do naszych postaw wobec siebie nawzajem, wobec społeczeństwa i narodu, które dotyczą naszego charakteru, osobistego temperamentu czy naszej seksualności, powodują więcej problemów i może nawet niejasności. Codziennie trzeba podejmować walkę z naszymi wadami i niedoskonałościami, ufając w Bożą pomoc, w to, że Pan poda nam pomocną dłoń.
KOŃCOWE ZWYCIĘSTWO
Żywimy jednak nadzieję, że w ostateczności miłosierdzie i miłość Boża, nie naruszając naszej ludzkiej wolności, okażą się silniejsze w walce z zalewającym nas zewsząd złem. Możemy mieć nadzieję na zwycięstwo i zbawienie. Piekło istnieje i pozostaje ciągle realną możliwością człowieka pogrążonego w kręgu nienawiści. Bóg jednak ciągle daje nam szansę opamiętania i nawrócenia się do Niego. Jest to możliwe dopiero wtedy, gdy zrozumiemy swój błąd, podejmiemy wysiłki budowania swego życia, opierając się na Bożym prawie wyrażonym w przykazaniach.
Nie mamy też prawa osądzać innych, ponieważ nasz osąd zawsze będzie subiektywny, tworzony na podstawie tego, co widoczne. Nie znamy przecież „wnętrza” drugiego człowieka. Wiedza ta jest dostępna jedynie Bogu, dlatego też tylko On może sprawiedliwie osądzić. My natomiast osądzajmy raczej nas samych, oceniając, jak nasze życie ma się do Bożego prawa wyrażonego w Dekalogu.


























