ROZWAŻANIE IV. NASZA WIARA – NASZE POSŁANNICTWO
Kolejnym filarem rekolekcji były rozważania o misyjnym charakterze Kościoła na podstawie trzech dokumentów: adhortacji Ojca Świętego Franciszka Evangelii gaudium, encykliki Ojca Świętego Jana Pawła II Redemptoris missio oraz dekretu Soboru Watykańskiego II Ad gentes. Zobaczmy pokrótce, co na temat misji i posłannictwa mówi Kościół.
MISJA I POSŁANNICTWO CHRYSTUSA
Sobór Watykański II przypomina, że misje są sprawą wiary oraz że jest to dzieło prowadzone przez samego Ducha Świętego. „Kościół pielgrzymujący jest misyjny ze swej natury, ponieważ swój początek bierze wedle planu Ojca z posłania (ex missione) Syna i z posłania Ducha Świętego” (Ad gentes, 2). Aby naprawić to, co człowiek zniszczył przez pychę i nieposłuszeństwo, oraz uwolnić go spod władzy szatana, Bóg postanowił wkroczyć w ludzką historię. „Kiedy nadeszła pełnia czasów” (por. Ga 4,4), Bóg wypełnia swój plan zbawienia, wysyłając na świat swojego Syna Jezusa Chrystusa, który poczyna się za sprawą Ducha Świętego, przyjmuje ciało z Maryi Dziewicy i rodzi się jako Człowiek.
Przychodzi do nas, aby nas ratować od zguby wiecznej. Święty Jan Ewangelista tak zapisuje tę prawdę: ,,Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto wierzy w Niego, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). Chrystus, ,,Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawiać, co zginęło” (Łk 19,10). Głosi Dobrą Nowinę o Zbawieniu. Ukazuje Boga jako Ojca Miłosiernego, który kocha wszystkich ludzi i pragnie ich zbawienia. Ofiarując siebie za zbawienie rodu ludzkiego, umiera na Krzyżu. Przez tę ofiarę krzyża jedna grzeszną ludzkość z Bogiem Ojcem i przywraca zerwaną przez grzech jedność z Nim. Przez swoje chwalebne zmartwychwstanie i wstąpienie do nieba ukazuje rodzajowi ludzkiemu ostateczny sens i cel życia oraz daje nadzieję zmartwychwstania do nowego życia tym, którzy w Niego uwierzą.
Aby zbawienie, którego dokonał, było dostępne dla wszystkich ludów ziemi, Chrystus zakłada swój Kościół. Wybiera Dwunastu Apostołów, których przygotowuje do przyszłej misji. Po swoim Zmartwychwstaniu, odchodząc do Ojca, posyła uczniów, aby głosili Jego Ewangelię. Jak zapisał św. Marek: ,,Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16,15–16). Święty Mateusz mówi podobnie: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28,19–20).
MISYJNOŚĆ KOŚCIOŁA
Dlatego też Kościół, aby pozostać wiernym swojemu Założycielowi, musi zachować misyjny charakter – troszczyć się, by Dobra Nowina dotarła aż po krańce ziemi i by wszyscy ludzie doszli do poznania prawdziwego Boga. Jak naucza Sobór Watykański II w dekrecie Ad gentes: ,,Posłannictwo (…) Kościoła uskutecznia się działalnością, przez którą Kościół posłuszny rozkazowi Chrystusa, poruszony łaską i miłością Ducha Świętego, staje się w pełni obecny dla wszystkich ludzi czy narodów, aby ich doprowadzić do wiary, wolności i pokoju chrystusowego przez przykład życia, głoszenie słowa oraz przez sakramenty święte i inne środki łaski, tak aby stała dla nich otworem wolna i pewna droga do pełnego uczestnictwa w misterium Chrystusa. Ponieważ to posłannictwo trwa nadal i rozwija w ciągu dziejów posłannictwo samego Chrystusa, który został posłany, aby nieść ubogim Dobrą Nowinę, Kościół winien kroczyć tą samą drogą, pod działaniem Ducha Chrystusowego, jaką kroczył Chrystus, mianowicie drogą ubóstwa, posłuszeństwa, służby i ofiary z siebie aż do śmierci, z której przez zmartwychwstanie swoje powstał Chrystus zwycięzcą” (Ad gentes, 5).
By Kościół mógł wypełnić swoje misyjne posłannictwo, otrzymał Ducha Świętego, który przez wieki prowadzi jego dzieło misyjne. W dzień Pięćdziesiątnicy na zebranych w wieczerniku Apostołów zstępuje Duch Święty i wlewa w nich odwagę głoszenia Ewangelii i dawania świadectwa o Jezusie. Dlatego też „gdy głosiciele Ewangelii wyruszają z Jerozolimy, Duch, jak się wydaje, przyjmuje jeszcze bardziej rolę «przewodnika » w wyborze zarówno osób, jak i dróg dla misji. Jego działanie objawia się szczególnie w impulsie dawanym misji, która faktycznie, zgodnie ze słowami Chrystusa, rozciąga się z Jerozolimy na całą Judeę i Samarię, i aż po krańce ziemi” (Redemptoris missio, 24).
MISJA „AD GENTES”
Kościół chce głosić Ewangelię Chrystusa wszystkim narodom, ale na pierwszym miejscu tym, „wśród których Kościół nie zapuścił jeszcze korzeni”. Zwraca na to szczególną uwagę św. Jan Paweł II w cytowanej już encyklice Redemptoris missio: „Adresatami specyficznej działalności misyjnej, albo misji ad gentes, są «narody i grupy społeczne jeszcze nie wierzące w Chrystusa», «ci, którzy są daleko od Chrystusa», wśród których Kościół «nie zapuścił jeszcze korzeni », i których kultura nie doznała jeszcze wpływów Ewangelii. Różni się ona od innych form działalności kościelnej, ponieważ kieruje się ku grupom i środowiskom niechrześcijańskim z powodu braku czy niedostatku głoszenia Ewangelii i obecności Kościoła. Charakteryzuje się ją zatem jako dzieło głoszenia Chrystusa i Jego Ewangelii, budowania Kościoła lokalnego, szerzenia wartości Królestwa. Szczególność tej misji ad gentes wynika z faktu, że jest ona skierowana do niechrześcijan. Należy więc starać się, by to zadanie specyficznie misyjne, które Jezus powierzył i codziennie na nowo powierza swemu Kościołowi, nie stało się w końcu rzeczywistością zniwelowaną w misji globalnej całego Ludu Bożego, a zatem zaniedbywaną czy zapomnianą” (Redemptoris missio, 34).
Miliardy ludzi obecnie żyjące na ziemi nie słyszały o Chrystusie. Czekają na Ewangelię, aby móc poznać i uwierzyć w Chrystusa, pójść za Nim i osiągnąć szczęście wieczne.
INICJATORZY I PROTAGONIŚCI ROZWOJU SPOŁECZNEGO
„Kościół i misjonarze są krzewicielami rozwoju także przez prowadzone przez siebie szkoły, szpitale, drukarnie, uniwersytety, doświadczalne gospodarstwa rolne. Jednakże na rozwój danego narodu nie wpływa w pierwszym rzędzie ani pieniądz, ani pomoc materialna, ani też struktury techniczne, ale formowanie sumień, dojrzewanie mentalności i obyczajów. Protagonistą rozwoju jest człowiek, a nie pieniądz czy technika. Kościół wychowuje sumienia, objawiając narodom tego Boga, którego szukają, ale nie znają, wielkość człowieka stworzonego na obraz Boga i przez Niego umiłowanego, równość wszystkich ludzi jako dzieci Bożych, panowanie nad przyrodą stworzoną i oddaną na służbę człowieka, obowiązek zaangażowania się na rzecz rozwoju człowieka i wszystkich ludzi” (Redemptoris missio, 58).
Kościół jest wspólnotą, do której należą i za którą są odpowiedzialni nie tylko duchowni: biskupi, kapłani, zakonnicy, ale także świeccy. Jedni i drudzy są wezwani do realizacji powołania misyjnego Chrystusa. Wprawdzie pierwszymi odpowiedzialnymi za misje są papież – następca św. Piotra oraz zjednoczone z nim Kolegium Biskupów i kapłani, to jednak zarówno osoby konsekrowane, jak i wierni świeccy nie są wolni od misyjnego wezwania, aby pójść na cały świat i głosić Jego Ewangelię, ponieważ Chrystus chce, aby „wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4).
POWOŁANIE MISYJNE CHRZEŚCIJANINA
Powołanie misyjne każdego chrześcijanina wynika z faktu, że jest on włączony do wspólnoty Kościoła, posłany i obdarowany darami Ducha Świętego w sakramencie bierzmowania.
„Na mocy otrzymanego Chrztu każdy członek Ludu Bożego stał się uczniem misjonarzem (por. Mt 28,19). Każdy ochrzczony, niezależnie od swojej funkcji w Kościele i stopnia pouczenia w swojej wierze, jest aktywnym podmiotem ewangelizacji i byłoby rzeczą niestosowną myśleć o schemacie ewangelizacji realizowanym przez kwalifikowanych pracowników, podczas gdy reszta ludu wiernego byłaby tylko odbiorcą ich działań. Nowa ewangelizacja powinna zakładać nowy protagonizm każdego z ochrzczonych. To przekonanie przybiera formę apelu skierowanego do każdego chrześcijanina, by nikt nie wyrzekł się swojego udziału w ewangelizacji, ponieważ jeśli ktoś rzeczywiście doświadczył miłości Boga, który go zbawia, nie potrzebuje wiele czasu, by zacząć Go głosić, nie może oczekiwać, aby udzielono mu wiele lekcji lub długich instrukcji. Każdy chrześcijanin jest misjonarzem w takiej mierze, w jakiej spotkał się z miłością Boga w Chrystusie Jezusie” (Evangelii gaudium, 120).
Papież Franciszek podkreśla: „Nie mówmy już więcej, że jesteśmy «uczniami» i «misjonarzami», ale zawsze, że jesteśmy «uczniami-misjonarzami». Jeśli nie jesteśmy przekonani, popatrzmy na pierwszych uczniów, którzy natychmiast po doświadczeniu spojrzenia Jezusa, szli głosić Go pełni radości: «Znaleźliśmy Mesjasza» (J 1,41). Samarytanka, tuż po zakończeniu swego dialogu z Jezusem, stała się misjonarką i wielu Samarytan uwierzyło w Jezusa «dzięki słowu kobiety» (J 4,39). Również św. Paweł, po swoim spotkaniu z Jezusem Chrystusem, «zaraz zaczął głosić w synagogach, że Jezus jest Synem Bożym» (Dz 9,20). A my na co czekamy?” (Evangelii gaudium, 120).
POWSZECHNOŚĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA MISJE KOŚCIOŁA
Naszą odpowiedzialność za misje wyrażamy, modląc się oraz współpracując z misjonarzami. Jak czytamy w Redemptoris missio: „Wśród form uczestnictwa pierwsze miejsce zajmuje współpraca duchowa: modlitwa, ofiara, świadectwo życia chrześcijańskiego. Modlitwa winna towarzyszyć misjonarzom na ich drodze, aby głoszenie Słowa odniosło skutek dzięki łasce Bożej. Święty Paweł w swych listach prosi często wiernych o modlitwę, aby mógł głosić Ewangelię ufnie i śmiało. Z modlitwą trzeba łączyć ofiarę. Zbawcza wartość każdego cierpienia, przyjętego i ofiarowanego Bogu z miłością, wypływa z Ofiary Chrystusa, który wzywa członków swego Ciała Mistycznego do współudziału w swych udrękach; do «dopełniania ich braków we własnym ciele» (por. Kol 1,24). Misjonarzowi w jego ofierze winni towarzyszyć wierni i podtrzymywać go własną ofiarą. Dlatego też proszę tych wszystkich, którzy pełnią posługę duszpasterską wśród chorych, by pouczali ich o zbawczej wartości cierpienia i zachęcali do ofiarowania go Bogu za misjonarzy. Przez taką ofiarę stają się również sami misjonarzami, jak podkreślają pewne stowarzyszenia powstałe wśród nich i dla nich” (Redemptoris missio, 78).
POTRZEBY MATERIALNE MISJI
Misjonarze pracujący na misjach „na pierwszym froncie” potrzebują także wsparcia materialnego i finansowego, aby mogli realizować dzieła ewangelizacyjne, służyć chorym, walczyć z głodem, chorobami, wykluczeniem i odrzuceniem z powodu ubóstwa, szczególnie umożliwiać dzieciom i młodzieży dostęp do edukacji w trosce o ich lepszą przyszłość.
„Liczne są materialne i ekonomiczne potrzeby misji: chodzi nie tylko o założenie Kościoła z najkonieczniejszymi strukturami, jak kaplice, szkoły dla katechistów i seminarzystów, mieszkania, ale także o utrzymanie dzieł charytatywnych, wychowawczych i popierających rozwój człowieka, co stanowi bardzo szerokie pole działania, zwłaszcza w krajach ubogich. Kościół misyjny oddaje to, co otrzymuje; rozdaje ubogim to, co jego bogatsi członkowie oddają mu wielkodusznie do dyspozycji. Pragnę tu podziękować tym wszystkim, którzy z poświęceniem składają dary na dzieło misyjne: ich wyrzeczenia i współuczestnictwo są niezbędne, by budować Kościół i świadczyć o miłości” (Redemptoris missio, 81).
„Gdy chodzi o pomoc materialną, ważne jest zwracanie uwagi na ducha, w jakim się daje. Dlatego trzeba poddać rewizji własny styl życia: misje wymagają nie tylko pomocy, ale współuczestniczenia w przepowiadaniu i w miłości względem ubogich. Wszystko, co otrzymaliśmy od Boga – tak życie, jak i dobra materialne – nie jest nasze, ale zostało nam dane do użytku. Wielkoduszność w dawaniu musi być zawsze oświecona i natchniona wiarą: wówczas – naprawdę – «więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu»” (Redemptoris missio, 81).
***
Piękne miejsce, wiosenna pogoda i gościnne siostry pozwoliły dobrze przeżyć zdecydowanie za krótki czas od piątkowego popołudnia po niedzielne południe. Były to pierwsze takie rekolekcje, ale na pewno nie ostatnie.


























