100. ŚWIATOWY DZIEŃ MISYJNY. DZIEŃ MODLITW W INTENCJI MISJI

Tańczące dziewczęta podczas liturgii w stacji mis. Mwiingamalimvwa
W przedostatnią niedzielę października Kościół na całym świecie obchodzi Dzień Misyjny – czas modlitwy i wzmożonych działań na rzecz misji. Uroczystości te w tym roku przypadają 18 października i mają wyjątkowy, jubileuszowy, charakter, są bowiem obchodzone po raz setny.
Światowy Dzień Misyjny został ustanowiony 14 kwietnia 1926 roku, niedługo po ogłoszeniu przez Piusa XI encykliki Rerum Ecclesiae, w której papież wskazuje, że głoszenie Ewangelii jest ciągle aktualnym zadaniem całego Kościoła, całego – więc także wiernych świeckich. Od tego roku wydawane są papieskie orędzia misyjne również kierowane do całego Kościoła. Choć początkowo nie były one regularną praktyką, to jednak od 1963 roku, czyli od początku pontyfikatu Pawła VI, są ogłaszane regularnie każdego roku.

Misyjne orędzia dotyczą tego samego tematu: działalności misyjnej Kościoła, który w odpowiedzi na polecenie Pana Jezusa: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28,19) musi ciągle i na nowo podejmować zadania i trudy krzewienia Ewangelii wśród wszystkich ludów na całej ziemi. Jednocześnie przypominają wierzącym, którzy stanowią jeden, powszechny i apostolski Kościół Chrystusowy, że skoro wszyscy nim są, to również na nich spoczywa misyjne zadanie. Wypływa ono bezpośrednio z przywołanego wyżej polecenia Chrystusa, które niegdyś zostało dane wspólnocie pierwszych uczniów i które dosłownie brzmi: „Idźcie więc i czyńcie uczniów ze wszystkich narodów” (Biblia Tysiąclecia, komentarz do Mt 28,19).
ORĘDZIE LEONA XIV
Z okazji 100-lecia tego wydarzenia Ojciec Święty Leon XIV skierował do całego Kościoła przesłanie, zachęcając wszystkich do modlitwy w intencji misji, zgodnie ze słowami: „Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Mt 9,38), aby królestwo Boże rozszerzało się na wszystkie narody. Ponadto papież zaprasza wszystkich wierzących w Chrystusa do gorliwej działalności misyjnej oraz zachęca do materialnego wspierania ubogich wspólnot chrześcijan w świecie.

Hasło papieskiego orędzia brzmi: Jedno w Chrystusie, zjednoczeni w misji. Przypomina nam ono, że jednym z fundamentalnych zadań Kościoła jest jego działalność misyjna, która musi być nieustannie wspomagana przez wiernych świeckich. Dotyczy to Kościoła na całym świecie. Zatem nikt nie jest wyłączony czy zwolniony z polecenie Chrystusa „Idźcie i głoście”. Odnosi się ono przede wszystkim do tych, którzy zostali powołani i wybrani do pełnienia posługi kapłańskiej we wspólnocie eklezjalnej. Niezależnie od zajmowanego stanowiska czy pełnionej roli. Dla wszystkich razem i każdego z osobna to polecenie staje się zobowiązaniem. Z aktywnego uczestniczenia w tej misji nie są zwolnione osoby życia konsekrowanego, zarówno bracia, jak i siostry z różnych zgromadzeń zakonnych. Ważną i odpowiedzialną rolę mają także osoby świeckie, których zadaniem jest żywa troska o dzieło misyjne Kościoła. Wyrażana jest ona przez modlitwę w intencji misji, zanoszoną do Boga w pokornym spotkaniu z Bożym Majestatem „sam na sam”. Nieodzowne są również pomoc materialna dla całej infrastruktury niezbędnej do rozwoju misji oraz wsparcie finansowe, bez których misje nie mogłyby się rozwijać, a których organizacja to na pierwszym planie zadanie „misyjnego laikatu”.
Doktrynalny fundament misji Kościoła zawarty jest w Piśmie Świętym oraz w dokumentach soborowych. Odwołując się do nich, Leon XIV przypomina, że misja Kościoła oparta jest na jedności z Chrystusem, a potrzeba głoszenia Ewangelii wśród innych narodów rodzi się z komunii z Bogiem i między ludźmi (por. Orędzie na 100. Światowy Dzień Misyjny, 1).

WIARA W CHRYSTUSA
Bycie chrześcijaninem nie sprowadza się tylko do wiary w istnienie Boga. Można spotkać czasami lapidarne stwierdzenie: „Oczywiście, że wierzę w Boga, ale”… To zdanie, padające z ust kogoś próbującego się określić jako „wierzący niepraktykujący”, budzi co najmniej niepokój, ponieważ wyraża coś zupełnie przeciwnego niż wiarę. Co właściwie znaczą słowa „wierzący niepraktykujący”? Jak należałoby je rozumieć? Chyba tylko w jeden sposób: że owa osoba albo nie wie, co mówi, albo z jej „wierzeniem” jest coś nie tak.
Co naprawdę znaczy być chrześcijaninem i wierzyć w Chrystusa? Odpowiedź na to pytanie daje już sam sposób życia. Być chrześcijaninem – wierzyć w Chrystusa to przede wszystkim relacja, więź z Chrystusem oraz przyjęcie Go za swojego Pana i Zbawcę.
Bóg chrześcijan jest Bogiem Trójjedynym, istniejącym jako trzy Osoby Boskie: Ojciec, Syn i Duch Święty. Wszystkie trzy Osoby mają tę samą Boską naturę. Podczas Mszy św. w Uroczystość Trójcy Przenajświętszej kapłan wypowiada wiarę w istotną prawdę o Trójcy Świętej: „Tak iż wyznając prawdziwe i wiekuiste Bóstwo, wielbimy odrębność Osób, jedność w istocie i równość w majestacie” (pref. nr 42 O Trójcy Przenajświętszej). Każda z Osób Trójcy Świętej jest w pełni i w równym stopniu Bogiem. Trzy Osoby Boskie mają jedno działanie, jednak różnią się pochodzeniem. Pierwsza Osoba Boska, która nie pochodzi od innej osoby, jest nazwana Ojcem, bo od Niej pochodzi druga z Osób Boskich – Syn Boży, Jezus Chrystus. Trzecia Osoba Trójcy, Duch Święty, pochodzi od Ojca i Syna. Te trzy Osoby Boskie pozostają we wzajemnej relacji i jest to relacja miłości.
Wracając do odpowiedzi na pytanie, co to znaczy być chrześcijaninem, odwołajmy się do słów papieża Leona XIV: „Bycie chrześcijaninem nie jest przede wszystkim zbiorem praktyk lub idei: jest ono życiem, w którym stajemy się uczestnikami synowskiej relacji, jaką Syn Boży przeżywa z Ojcem w Duchu Świętym. Oznacza to trwanie w Chrystusie jak latorośle w winnym krzewie (por. J 15,4), zanurzone w życiu trynitarnym. Z tego zjednoczenia wypływa wzajemna komunia między wierzącymi i rodzi się wszelka misyjna płodność. Tak, «komunia jest równocześnie źródłem i owocem misji», jak nauczał św. Jan Paweł II (por. Christifideles laici, 32)” (Orędzie…, 1).

JEDNOŚĆ WYZNAWCÓW CHRYSTUSA
„Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno” (J 17,21) – modlił się Pan Jezus do Ojca w Wieczerniku, w czasie Ostatniej Wieczerzy przed swoją męką i śmiercią na Krzyżu. Najgłębszym pragnieniem Jezusa było, aby Jego uczniowie, a następnie Jego wyznawcy (wspólnota Kościoła) byli jednością. Jednością, „która rodzi się z Trójcy Świętej, z Niej oraz w Niej żyje, służąc braterstwu między wszystkimi ludźmi i harmonii ze wszystkimi stworzeniami” (Orędzie…, 1). Tej jedności między sobą wymaga misja, którą Chrystus powierzył uczniom po swoim zmartwychwstaniu w słowach: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15).
Jedność między sobą to jednak nie wszystko. Bardzo ważna jest relacja z Panem, jak pisze Leon XIV, abyśmy byli „jednością z Chrystusem”, to znaczy „nieustannie mieli wzrok zwrócony ku Panu, by On naprawdę był w centrum naszego życia osobistego i wspólnotowego, każdego słowa, działania, relacji międzyosobowej, tak abyśmy mogli z zadziwieniem stwierdzić: «Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus» (Ga 2,20)”. Taką postawę osiągniemy, gdy często i uważnie wsłuchiwać się będziemy w Jego Słowa i czerpać ze źródeł łaski, którą otrzymujemy poprzez sakramenty. Stajemy się w ten sposób „żywymi kamieniami” Bożej budowli, którą tworzymy, za którą jesteśmy odpowiedzialni i wobec której mamy głosić Ewangelię. Wypełniając to posłannictwo, jak stwierdza św. Paweł Apostoł, „nie głosimy bowiem siebie samych, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana” (2 Kor 4,5). Dlatego „nie ma prawdziwej ewangelizacji bez głoszenia imienia i nauki, życia i obietnic, Królestwa i tajemnicy Jezusa Nazareńskiego, Syna Bożego” (Evangelii nuntiandi, 22; por. Orędzie…, 1).
Prawdziwa ewangelizacja musi rozpocząć się w sercu chrześcijanina, aby później poprzez świadectwo życia zgodnego z Ewangelią rozlać się na całą ludzkość. Im nasze życie będzie bardziej chrześcijańskie, im bardziej będziemy zjednoczeni w Chrystusie, tym łatwiej i lepiej będziemy mogli wypełniać powierzoną nam przez Niego misję głoszenia prawdy Ewangelii.

EWANGELIZACJA ZADANIEM WSZYSTKICH WIERZĄCYCH W CHRYSTUSA
W drugiej części Orędzia Ojciec Święty przypomina, że jedność wśród chrześcijan jest ważna, ponieważ sam Bóg, którego głoszą, jest jednością, Trójcą Osób, która stanowi jedno.
Głoszenie Ewangelii nie jest powinnością tylko nielicznych, specjalnie do tego powołanych, ale jest obowiązkiem wszystkich wierzących w Chrystusa. Każdy, kto przez wiarę i chrzest został włączony do wspólnoty Zbawienia, jaką jest Kościół, otrzymał prawo do aktywnego uczestniczenia w życiu tej wspólnoty. Jako jej członek, wraz ze wszystkimi innymi, którzy w podobny sposób nabyli prawo przynależności do niej, został powołany, aby głosić Ewangelię i bronić świętej wiary, zarówno słowem, jak i czynem, oraz odważnie dawać świadectwo swojej przynależności do Chrystusa. W sakramencie bierzmowania każdy został umocniony i ubogacony darami Ducha Świętego oraz autentycznie posłany na misję. Podobnie jak uczniowie Jezusa, zgromadzeni ongiś w Wieczerniku, w momencie wylania na nich Ducha Świętego i Jego darów zostali posłani na cały świat z misją głoszenia Ewangelii. Z „Ewangelią Chrystusa na ustach” szli i głosili wszystkim, jak żyć i stawać się uczniami Chrystusa.
Żaden chrześcijanin nie może pozostać obojętny na sprawy misji. „Wszyscy – każdy zgodnie ze swoim powołaniem i stanem życia – uczestniczą w wielkim dziele, które Chrystus powierza swojemu Kościołowi. Jak wielokrotnie przypominał papież Franciszek, głoszenie Ewangelii jest zawsze działaniem zespołowym, wspólnotowym, synodalnym” (Orędzie…, 2).
Nasza jedność i współpraca sprawiają, że „uczymy się dzięki łasce Bożej coraz bardziej patrzeć na naszych braci i siostry oczyma wiary, z radością rozpoznawać dobro, które Duch wzbudza w każdym, przyjmować różnorodność jako bogactwo, nieść nawzajem brzemiona i zawsze szukać jedności, która pochodzi z wysoka” (Orędzie…, 2). Wszyscy mamy – jak mówi dalej Ojciec Święty – „jedną misję pochodzącą od «jednego Pana, jednej wiary, jednego chrztu jednego Boga i Ojca wszystkich, który jest [i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich działa i we wszystkich» (por. Ef 4,5–6). Ta duchowość stanowi codzienną formę uczniostwa misyjnego. Pomaga nam ona odzyskać uniwersalną wizję misji ewangelizacyjnej Kościoła, przezwyciężając rozdrobnienie wysiłków i podziały frakcyjne – «Ja jestem od Pawła», «ja od Apollosa» – pomiędzy wyznawcami jedynego Pana (por. 1 Kor 1,10–12)” (Orędzie…, 2).
Jedność i współpraca pomiędzy poszczególnymi wspólnotami buduje wzajemne relacje, zachęca i dodaje odwagi do podejmowania nowych wyzwań i zmierza do tego, aby „uczynić widzialną miłość Chrystusa i zaprosić wszystkich do spotkania z Nim” (Orędzie…, 2). Papież zachęca „instytucje i rzeczywistości kościelne do umacniania poczucia misyjnej komunii eklezjalnej i do kreatywnego rozwijania konkretnych form wzajemnej współpracy dla misji i w ramach misji” (Orędzie…, 2). W tym kontekście Leon XIV dziękuje Papieskim Dziełom Misyjnym, które „nadal odgrywają cenną rolę dla całego Kościoła”. Są one – jak pisze – „żywym znakiem jedności i misyjnej komunii Kościoła” (Orędzie…, 2). Współpraca w działaniu, w duchu wzajemnego zrozumienia i jedności, jest obecnie tak ważna i potrzebna, aby głoszona przez Kościół Ewangelia Chrystusa była dziś słyszalna na całym świecie.

MIŁOŚĆ BOGA WCIELONA W CHRYSTUSA
W trzeciej części omawianego orędzia papież Leon XIV podkreśla, że istotą misji jest miłość Boga objawiona w Jezusie Chrystusie. Tę właśnie miłość należy głosić, według niej żyć oraz dzielić się nią z innymi (por. Orędzie…, 3). Miłość ta jest pokarmem dla misji. „Misja Chrystusa rodzi się z miłości, żyje miłością i prowadzi do miłości” – podkreśla Ojciec Święty. I jest to tak istotne, że sam Pan Jezus w modlitwie do Ojca przed swoją Męką, po zachęcie skierowanej do uczniów, aby trwali w jedności, prosi: „Aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich” (J 17,26). Po odejściu Pana Apostołowie głosili Ewangelię przynagleni miłością Chrystusa i dla Chrystusa (por. 2 Kor 5,14). Również na przestrzeni wieków całe „rzesze chrześcijan, męczenników, wyznawców i misjonarzy oddawały życie, aby świat poznał tę Bożą miłość” (Orędzie…, 3). W ten sposób misja głoszenia Ewangelii, powierzona Kościołowi przez Chrystusa, będzie trwała aż do końca czasów.
Papież dziękuje także wszystkim misjonarzom, kapłanom, zakonnikom, zakonnicom oraz osobom świeckim, którzy – podobnie jak w XVI wieku wielki misjonarz, jezuita, św. Franciszek Ksawery – opuścili swoją ojczyznę, swoje rodziny i wszystko, co posiadali, „aby głosić Ewangelię, niosąc Chrystusa i Jego miłość w miejsca często trudne, biedne, naznaczone konfliktami lub odległe kulturowo”. Pomimo napotykanych trudności, sprzeciwów, a także własnych ograniczeń, nadal „z radością poświęcają się swojej misji, (…) ponieważ wiedzą, że sam Chrystus ze swoją Ewangelią jest największym bogactwem, jakim trzeba się dzielić. Swoją wytrwałością ukazują, że miłość Boga jest silniejsza od wszelkich barier. Świat wciąż potrzebuje tych odważnych świadków Chrystusa, a wspólnoty kościelne nadal potrzebują nowych powołań misyjnych, które zawsze powinny nam leżeć na sercu i o które trzeba modlić się nieustannie do Ojca” (Orędzie…, 3).
Na zakończenie jubileuszowego Orędzia papież Leon XIV zwraca się do nas wszystkich z prośbą: „Podziwiając misjonarzy i misjonarki, kieruję szczególny apel do całego Kościoła: abyśmy wszyscy zjednoczyli się z nimi w misji ewangelizacyjnej poprzez świadectwo życia w Chrystusie, modlitwę i nasz wkład na rzecz misji”. Papież odwołuje się też do św. Franciszka z Asyżu i św. Teresy od Dzieciątka Jezus, zachęcając: „Pozwólmy się zarazić jego [św. Franciszka] pragnieniem życia w miłości Pana i przekazywania jej bliskim i dalekim, ponieważ, jak twierdził, «wielce należy miłować miłość Tego, który nas wielce umiłował» (Św. Bonawentura, Życiorys większy św. Franciszka z Asyżu, IX, 1: Źrodła Franciszkańskie, Kraków 2005, s. 909). Niech także i nas pobudza gorliwość św. Teresy od Dzieciątka Jezus, która postanowiła kontynuować swoją misję nawet po śmierci, oświadczając: «W niebie będę żywić te same pragnienia, co na ziemi: kochać Jezusa i sprawiać, by Go kochano» (List do księdza M. Belliere’a, 24 lutego 1897, Św. Teresa z Lisieux, Listy do moich duchowych braci, tłum. Bogdan Pociejuk, Kraków 2001, s. 42)”.
Ufając, że świadectwo wspomnianych świętych nas poruszy, Ojciec Święty zaprasza do działania: „zaangażujmy się wszyscy – każdy zgodnie z własnym powołaniem i otrzymanymi darami – w wielką misję ewangelizacyjną, która jest zawsze dziełem miłości. Wasze modlitwy i wasze konkretne wsparcie, zwłaszcza z okazji Światowego Dnia Misyjnego, będą wielką pomocą w niesieniu Ewangelii miłości Bożej wszystkim, a zwłaszcza najuboższym i najbardziej potrzebującym. Każdy dar, nawet najmniejszy, niech się stanie wymownym aktem misyjnej komunii. Dlatego ponawiam raz jeszcze moje serdeczne podziękowania «za wszystko, co będziecie czynić, aby pomóc mi pomagać misjonarzom na całym świecie» (Przesłanie wideo z okazji Światowego Dnia Misyjnego 2025)” (Orędzie…, 3).
Oprac. Cz.H. Tomaszewski SJ

MODLITWA PAPIEŻA LEONA XIV
Ojcze Najświętszy, daj nam być jedno w Chrystusie, zakorzenionymi w Jego miłości, która jednoczy i odnawia. Spraw, aby wszyscy członkowie Kościoła byli zjednoczeni w misji, posłuszni Duchowi Świętemu, odważni w dawaniu świadectwa Ewangelii, głosząc i urzeczywistniając każdego dnia Twoją wierną miłość do każdego stworzenia.
Błogosław misjonarzy i misjonarki, wspieraj ich w trudach, strzeż ich w nadziei!
Maryjo, Królowo misji, towarzysz naszemu dziełu ewangelizacji w każdym zakątku ziemi: uczyń nas narzędziami pokoju i spraw, aby cały świat rozpoznał w Chrystusie światło, które zbawia. Amen.
Watykan, 25 stycznia 2026 r., III Niedziela Zwykła, święto Nawrocenia św. Pawła Apostoła


























